12ewew        

Felieton #PolskaDziewczyna. Rozdział 1- „Harlequeen”

By  |  0 Comments

Zrzut ekranu 2017-01-18 o 15.13.28

Zrzut ekranu 2017-01-18 o 15.52.56Upalny dzień, moje imieniny, których nie obchodzę i Święto Niepodległości Stanów Zjednoczonych, które przypomina mi o nich co roku. Myślę, że rodzice wybrali tę datę, po to by o nich pamiętać, ale jak zwykle o tej porze nikt oprócz Polskiego Radia i mojej babci Mirki nie złożył mi życzeń. Obudziło mnie dziś słońce, a raczej pot spływający po stopach wcześnie rano. Jak zwykle poszłam pod prysznic, który wygląda jak komora, w której można wylecieć na księżyc i zostać Houston z prawdziwego zdarzenia. Zasuwane topornie drzwi kabiny. Miejsca tyle, że przy każdym ruchu cały Rossmann spada z półek, uderzając mnie zawsze po kolei w głowę, ramię i na koniec w lewą stopę, bo po tej stronie stoją kosmetyki. Do tego wszystkiego radio wmontowane w środku, które zawsze włączam tak głośno, że efekt „dudniących uszu” towarzyszy mi przez kolejne kilka godzin. Dzięki temu w pół ogłuszona nie słyszę i nie czuję choć przez chwilę bezsensu swojego życia.

Mam przyjaciół, kilka, a raczej kilkanaście nieudanych związków za sobą, kochającą rodzinę, mamę wtrącającą się we wszystko i przy każdej okazji przypominającą o tym, że mam 30 lat i czas w końcu osiąść z jednym partnerem. Pracę, którą wykonuję, ponieważ daje mi pieniądze na używki, dobre jedzenie i jeździectwo a w sercu stan, którego nie lubię najbardziej. Ten stan to pustka. Codziennie budzę się i myślę czy mi też w końcu się poszczęści? Czy poczuję tę prawdziwą miłość? Tę jedną na milion? I czy jeśli wydaje mi się, że prawdziwej miłości jeszcze nie przeżyłam to czy taka w ogóle jest? A jak jest to czy los mi ją da? Czy będę wtedy czuła nieograniczone podniecenie i oczadzenie? Czy będzie to kochanek a jednocześnie kumpel czyli mężczyzna idealny? Czy codziennie będę rzucać mu się na szyje? A on będzie mnie całował w czoło, chwytał za rękę, śmiał się i kochał ponad wszystko do końca życia?

Spoglądam w lustro w łazience, przecieram ręcznikiem oczy, chwytam się za policzki i twardym tonem, w myślach by sprowadzić się na ziemie mówię: – Nie kochanie, takie historie widzisz tylko w kinie, normalnie tak nie ma. Nakładam krem na twarz, ciało i idę zmierzyć się z samotnym, ale dobrze rokującym weekendem. Niektórzy a raczej większość nie ma tyle szczęścia i przeżywa życie w pojedynkę albo z kimś niewłaściwym, ze strachu przed samotnością czy byciem wygodnym. Pewnie ze mną też tak będzie. Tyle, że już wiem, którą opcję wybiorę. Zdecydowanie pierwszą czyli drogę singielki, nowocześnie mówiąc, a to nic innego jak przyszłość starej panny. Mając w perspektywie spędzenie wieczoru znowu z koleżankami bądź samotnie od południa zabrałam się za poszukanie możliwości spędzenia wieczoru z mężczyzną.

Zrzut ekranu 2017-01-18 o 15.56.28

Dzień minął szybko, a kiedy zaszło słońce propozycje spędzenia imieninowego wieczoru w mieście zaczęły się ziścić. Żeby nie wrócić do „pomyłek” i nie zepsuć sobie wieczoru nową znajomością z Internetu, w końcu to moje imieniny nie powinnam dziś się poświęcać, wybrałam chłopaka spoza Warszawy, będącego dziś tu przejazdem. Poznałam go 3 lata temu w jednym ze snob klubów w Warszawie. Młody, przystojny i jak to piszą w ogłoszeniach castingów do reklam „nieograny”. Średnio zapamiętałam czy miał błysk w oku, na pewno nie był czarujący. Tak czy siak to była najlepsza opcja. Po przejściu kliku klubów, opcja pijana do domu stawała mi się coraz bliższa. Niestety pomimo wypicia nieskończonej ilości alkoholu chęć zaproszenia go do siebie była mi bardzo daleka. Z jednego z klubów na Powiślu w pięknej sukience i szpilkach z zeszłego sezonu dotarliśmy na hamak nad Wisłą, on zasnął w 35 stopniowym porannym lipcowym upale, a ja zaczęłam się rozglądać…

Load More

Zapisz

Comments

comments

Malwina Przewdzięk

Malwina Przewdzięk - manager z wieloletnim doświadczeniem, na codzień prowadzi firmę HR. Emocjonalna w życiu realnym i na papierze. Od lat pisze i nie wyobraża sobie życia bez przelewania otaczającego świata na papier. Kocha zwierzęta, od lat uprawia jeździectwo. Jej misją i pasją jest motywować, zjednywać a przede wszystkim rozumieć światopogląd każdej grupy społecznej i każdego człowieka z osobna. Ciekawa świata w każdym wydaniu.

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com