12ewew        

Jak być dobrym dla skóry zimą – poznaj sekrety odpowiednich składników pielęgnacyjnych

By  |  0 Comments

Jak być dobrym dla skóry zimą

Poznaj sekrety odpowiednich składników pielęgnacyjnych

 

Zima zawsze daje naszej skórze w kość. Tłusta lub mieszana z pewnością poradzi sobie lepiej, ale właścicielki cer bardziej wrażliwych będą cierpiały na mrozie i wietrze. Cera delikatna i sucha daje nam odczuć wręcz fizyczny ból. Niestety też bardzo nie lubi zmian temperatur – wchodzenie po spacerze do ciepłej kawiarni czy biura to dla niej prawdziwa gehenna. Co robić i jak żyć z taką skórą, by nie nakładać tłustych kremów przeznaczonych na narty, nie marznąć w policzki a jednocześnie dobrze wyglądać w makijażu? Oto kilka wskazówek.

Zima w Polsce trwa długo i potrafi być bardzo mroźna. Właśnie ze względu na jej trwanie warto dogłębnie przemyśleć swoją pielęgnację i na te kilka miesięcy zmienić ją na delikatną. By skóra odwdzięczyła się nam blaskiem, nawilżeniem i przede wszystkim komfortem, nie wystarczy nam tylko bardziej tłusty krem na mróz. Trzeba poświęcić czas na prawidłowy demakijaż, maseczki nawilżające czy przemyślaną, codzienną pielęgnację.

Podejrzane nawilżanie

Uważa się, że krem nawilżający powinien być podstawą naszej codziennej pielęgnacji. Taki specyfik powinien zapewniać zatrzymanie wody w warstwie rogowej naskórka, zarówno tej pochodzącej ze skóry właściwej jak i tej dostarczanej z zewnątrz. Substancjami najlepiej wiążącymi wodę są witamina C lub kwasy glikolowe, choć – paradoksalnie – kremy z tymi składnikami nie są postrzegane jako kremy nawilżające. Za takie uważa się raczej kremy z gliceryną czy kwasem hialuronowym, które dzięki swoim małym cząsteczkom wnikają w głąb skóry i wiążą wodę, nie pozwalając jej odparować. Świetne rezultaty w nawilżaniu mają też kremy z aminokwasami, czyli peptydami. Natomiast wspomniana witamina C i kwasy glikolowe nieco łatwiej poruszają się w obrębie skóry, wspaniale ją nawilżając, zostawiając za sobą takie „efekty uboczne” jak rozjaśnienie skóry i zdrowszy koloryt. Głęboko nawilżające właściwości tych substancji są znane zaledwie od kilku lat.

Przemysł kosmetyczny odpowiada na zapotrzebowanie wielu kobiet z suchą skórą, dlatego promuje i produkuje coraz więcej kremów nawilżających. Najczęściej nie spełniają one swojego zadania, dlatego kobiety szukają kremów i maseczek o konsystencji riche i hydra, a potem sięgają po głęboko nawilżające serum. Przynoszenie ulgi cerze w taki sposób bardzo często prowadzi do powstanie brzydkich czerwonych grudek, głównie wokół ust. Krostki mają tendencję do rozsiewania się. Czasem ustępują, jednak po jakimś czasie mogą wrócić. To tak zwane zapalenie skóry wokół ust często mylone jest z trądzikiem wieku dorosłego i wymaga wizyty u lekarza. Problemowi temu można zapobiec głównie dzięki zrozumieniu zasady nawilżenia skóry.

Oleje i lipidy odpowiedzią na problemy suchej skóry

Cera sucha potrzebuje lipidów, czyli tłuszczy, które bardziej przypominają jej własną budowę, Aktywne nawilżanie jest możliwe tylko za sprawą specjalnych nośników, bo wodę trzeba w czymś przenosić. Sama nie wniknie w naskórek, bo wcześniej wyparuje. Kremy tłuste idealnie harmonizują z naturalnymi lipidami wierzchniej warstwy skóry, która zbudowana jest z tłuszczów wytwarzanych przez nasz organizm. Lipidowe składniki kremów takie jak ceramidy, oleje roślinne, cholesterol, kwasy tłuszczowe i woski idealnie wbudowują się w skórę, uzupełniając braki i naśladując normalny rytm naszej cery. Lipidy tworzą warstwę okluzyjną i utrudniają wodzie ucieczkę z naskórka, poprzez zacieśnienie naszej naturalnej warstwy lipidowej.

Należy zwrócić uwagę na skład takich kremów – popularna parafina (Mineral Oil, Paraffinum Liquidum) owszem tworzy warstwę okluzyjną, ale nie ma żadnego działania dla skóry. Nie wnika, nie nawilża, nie natłuszcza i nie jest żadną substancją aktywną. Może się jedynie sprawdzić jako nieprzepuszczalna „kołderka” dla skóry w bardzo mroźne dni. Dlatego warto zwrócić uwagę na składy tak popularnych kremów zimowych. Szukać wysoko w składzie naturalnych olejów i wosków roślinnych, a także kwasów tłuszczowych. Idealnie sprawdzą się kremy naturalne i ekologiczne, gdyż z założenia są produkowane z olejów i maseł roślinnych. Duży wybór kremów znajdziemy na przykład w sklepie Mint (www.mint.sklep.pl), jak chociażby nowość marki Madara Daily Defense chroniący przed szkodliwymi warunkami zewnętrznymi.  Wystarczy tylko dopasować ich konsystencję do potrzeb naszej skóry. Skóry tłuste i mieszane, nie mające aż takiego problemu z wysuszeniem podczas zimy, również powinny być karmione kremami lipidowymi. Na rynku jest coraz większy wybór takich specyfików, które błyskawicznie się wchłaniają, nie zostawiają lepkiej warstwy, tylko delikatny film ochronny. Są doskonałą bazą pod makijaż.

audrey bath

Dla skór ekstremalnie wrażliwych na zimno dobre będą kremy tłuste i cięższe. Okażą się również niezbędne podczas wyjazdów narciarskich albo dłuższego przebywania na mrozie. Jak wyglądać dobrze i jak wykonać jakikolwiek makijaż na tak tłustym kremie? Najlepiej sprawdzą się kryjące pudry i podkłady mineralne. Dzięki temu, że są sypkie pomogą nam zmatowić twarz i sprawią, że cera nie będzie tak klejąca. Warto również poszukać takiego kremu na dziale z filtrami przeciwsłonecznymi. Ich z reguły cięższe konsystencje sprawdzą się zimą i podczas aktywność na dworze. Dodatkowo krem z filtrem 50+ to niezbędnik każdej świadomej szkodliwości słońca kobiety, nie tylko na narty ale i na co dzień.

Olejowy demakijaż drogą do sukcesu

Skóra ekstremalnie sucha wymaga tłustego kremu. I tu dochodzimy do oczyszczania i demakijażu, gdyż tę cała ochronną warstwę najlepiej zmyć po przyjściu do domu, by dać cerze odpocząć. Wieczór pod kocem z dobrym filmem czy książką z pewnością umili nam i naszej skórze maseczka natłuszczająca – nawilżająca. Przed jej wykonaniem należy skórę odpowiednio oczyścić. Mówi się, że demakijaż to najważniejsza cześć pielęgnacji, gdyż dobrze oczyszczona skóra lepiej chłonie dostarczane jej substancje odżywcze. Na tym etapie pielęgnacji również dobrze sprawdzą się oleje, które wspaniale rozpuszczają makijaż, sebum, filtry, silikony. Warto ich szukać również w mleczkach do demakijażu, których coraz bardziej wymyślne formuły pozwalają je stosować wielorako: z wacikiem, zmywając wodą lub ściągając z twarzy ściereczką muślinową. Caroline Hirons – guru blogerek urodowych, kosmetolożka pochodząca z Wielkiej Brytanii nieustannie podkreśla szkodliwość tak popularnych niegdyś żeli do mycia twarzy. Bardzo wysuszają skórę, a po umyciu zostawiają zasadowy odczyn i paradoksalnie przyczyniają się w ten sposób do pogarszania stanu cer mieszanych i trądzikowych, dla których są produkowane.

Przemysł kosmetyczny produkuje coraz wymyślniejsze produkty do demakijażu. Obecnie popularnością cieszą się olejowe balsamy, dzięki którym możemy wykonać dodatkowo relaksujący masaż twarzy. Należy pamiętać, że produkty do demakijażu zawierające oleje nie powodują pogorszenia stanu cer tłustych, trądzikowych czy mieszanych. Tak przygotowana skóra z chęcią przyjmie dodatkową pielęgnacje w postaci maseczki, a później lipidowego kremu na noc. W zimowym dbaniu o skórę dobrze sprawdzi się również serum, które dostarczy cerze witamin o które tak trudno podczas zimowych miesięcy.

Jeśli przebywamy na dworze tylko w drodze z samochodu do biura, wystarczy nam po prostu krem z lipidami, ale o lekkiej konsystencji. Jednak jakakolwiek aktywność na dworze wymaga prawdziwego „tłuściocha”. W zimie nie zapominajmy o dłoniach i ustach – te części ciała prawie wcale nie wytwarzają własnego nawilżenia ani sebum, musimy o nie wtedy szczególnie dbać.

 

Zobacz też:
Pielęgnacja skóry
Pięlęgnacja skóry z problemami
Makijaż na zimę
Komfort skóry zimą

Comments

comments

Joanna Stępień

Doktor UWr PR & Brand Management, Corporate Identity and Communications Design.

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com