12ewew        

Czy bracia Grimm marzyli o elektrycznych baśniach?

By  |  0 Comments

„Grimm: czarny śnieg” to mroczna wizja świata, w którym wczorajsze baśnie stały się normą, bynajmniej nie przynosząc jednak ukojenia.

Zrzut ekranu 2015-11-21 o 23.55.44
Spektakl w reżyserii Łukasza Twarkowskiego, na podstawie tekstu Anki Herbut, jest niepokojący, a zarazem przepiękny w warstwie wizualnej. To dekadencka opowieść o tym, że piękno kryje się w wyobraźni patrzącego. Bohaterowie „Czarnego śniegu” są zawieszeni między przestrzenią skończoną a nieskończonością własnej wyobraźni. Choć wczorajsze baśnie stały się normą, bynajmniej nie przyniosło to ukojenia. Ludzie wciąż zmagają się z podobnymi problemami i rozterkami. To wielki temat, przedstawiony w niebanalnej formie.
Dzięki współpracy z VR Global na ekranie pojawiło się wszystko, co widział aktor. Oznacza to, że wirtualna rzeczywistość jest teatrem, w którym każdy może być kamerzystą i montażystą.
Zazdroszcząc aktorom możliwości obcowania z tą technologią, zastanawiałem się, jakbym się poczuł na ich miejscu. Niewykluczone, że klęski ich postaci pozostawiłyby we mnie wspomnienia, które byłyby dla mnie bardzo cenne.
Twórcom spektaklu zależało na przełamaniu ograniczeń w wypowiadaniu myśli. To ważne przesłanie w czasach, w których najgłośniej słychać celebrytów i polityków, którzy przeważnie nie mają nic wartościowego do powiedzenia, a wolność słowa jest zagrożona. W natłoku ich wypowiedzi często giną życiowe mądrości i wielkie prawdy.
„Grimm” to spektakl intrygujący, ale nierówny i nieco chaotyczny. Kto wie, być może nabierze aktualności w przyszłości, gdy- podobnie jak w czasach, w których żyli autorzy tych baśni- czytać i pisać będą umieli jedynie nieliczni.
Czy słynni bracia marzyli o elektrycznych baśniach? Niewykluczone, że dostrzegliby w nich przerażające piękno.
Michał Hernes

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com