12ewew        

Magia muzyki sfer w „Dziadach”

By  |  0 Comments

Recenzja „Dziadów części III”

Michała Zadary

TEATR POLSKI

www.teatrpolski.wroc.pl

Michał Zadara „Dziadów część III” wyreżyserował zgodnie z pitagorejską zasadą muzycznych proporcji. Mickiewiczowski świat został ożywiony za pomocą dźwięków, które nie były wcześniej równie mocno słyszalne w tym dramacie.

Wielka improwizacja w wykonaniu Bartosza Porczyka może symbolizować walkę o zwycięstwo nad chaosem. Przyglądałem się jej z uwagą i zachwytem. Droga do harmonii i spokoju Gustawa Konrada jest jednak bardzo kręta. Rozpoznanie jej wiąże się z poznaniem całego kosmosu, będącego porządkiem.

dziady

Michał Zadara w pewnym sensie, choć nie dosłownie, uczynił swoich aktorów instrumentami muzycznymi, ale główny bohater jest instrumentem uszkodzonym, niemogącym wytworzyć właściwego tonu, prowadzącego do boskiej harmonii. Na szczęście wciąż istnieje w nim boska iskra, która może zostać obudzona, jeśli ponownie dostroi się do boskiej harmonii. Wystawiane w Teatrze Polskim we Wrocławiu, „Dziady część III” opowiadają o walce, która prowadzi do tych narodzin. A całkiem możliwe, że, jak pisał mistrz fantastyki naukowej, Philip K. Dick, utrata zmysłów bywa czasem najwłaściwszą reakcją na rzeczywistość.

Być może trudno było wcześniej dostrzec muzykalność dramatu Mickiewicza, ponieważ przez cały czas jesteśmy otoczeni dźwiękami o różnym natężeniu. Zadara przypomina w swoim spektaklu, że cały wszechświat śpiewa i że struktura kosmosu sprowadza się do struktury dzieła muzycznego. Mickiewicz zapewne podpisałby się pod teoriami pitagorejczyków, w myśl których podstawową wszechświata są muzyka i matematyka. Schopenhauer twierdził z kolei, że muzyka jest najwyższą formą sztuki, przewyższającą wszystkie sztuki wizualne. Latami badał, w jaki sposób może oddziaływać na ludzki umysł, skoro nie zawiera pojęć.

Spotkanie muzyki z teatrem to kapitalny pomysł. „Dziady część III” są wielkim triumfem Michała Zadary, zrealizowanym z matematyczną precyzją,zabawnym, a grany przez Porczyka bohater w końcu ujrzy barwy swojej pieści.  Błyszczą też pozostali aktorzy, z którychprawie każdy ma swoje pięć minut. Spektakl nie unika alkoholu, dobrej zabawy, pięknych kobiet, muzyki i dowcipu, widzowie mają zaś szanse zobaczyć  wyjście Konrada Gustawa z ciemności do światła.

Arcydzieło Mickiewicza w tej wersji jest ucieleśnieniem słów Woody’ego Allena, że komedia to tragedia plus czas.

 

Michał Hernes

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com