12ewew        

„Mieszkanie w Berlinie” ponad podziałami

By  |  0 Comments

Jednym z najciekawszych filmów pokazywanych w ramach tegorocznej edycji Miasto Movie: Wro było „Mieszkanie w Berlinie” Alicii Agneskirchner.
Niemiecka reżyserka namówiła tróje młodych Żydów, żeby zamieszkali przez kilka dni w pustym mieszkaniu, które niegdyś należało do żydowskiej rodziny. Dostali za zadanie, żeby zrekonstruować jego wystrój, a jednocześnie zagłębić się w historię dawnych mieszkańców tego miejsca. W pewnym momencie postanowili się jednak zbuntować i położyć większy nacisk na swoje refleksje i odczucia.

MIASTOmovie_afisz_B1_pluslogo2

W czasie oglądania tego filmu przypomniał mi się fragment listu Hannah Arendt do Karla Jaspera o tym, że „świat jest nieludzki, jeżeli ludzie wciąż o nim nie debatują. Ponieważ świat nie jest ludzki, dlatego że został stworzony przez ludzi, i nie staje się ludzki, dlatego że rozbrzmiewa w nim ludzki głos, ale tylko wtedy gdy jest obiektem dialogu”.

„Mieszkanie w Berlinie” opowiada o sprawiedliwości, pod jaką podpisałaby się Arendt, czyli polegającej na szukaniu prawdy, konsensusie i wielogłosie. Wszak „bez różnorodności świat zniknąłby z ziemi”. Simone Weil dodała z kolei, że przyjaźń to poszukiwanie sprawiedliwości, równowagi i harmonii przeciwieństw. Jej zdaniem najpiękniejsza przyjaźń występuje między towarzyszami walki.

Nie wiem, czy tłumaczy to fenomen popularności Berlina wśród Żydów. Być może wynika on z faktu, ze celem sprawiedliwości jest równość, która początkuje przyjaźń. Jakkolwiek Berlin jest dla tych trojga Żydów początkowo obcy, to przecież- jak pisała Arendt- sednem sprawy jest miłość do świata, na który człowiek od razu przebywa jako obcy. Nie jest łatwo poczuć się jak u siebie w świecie, w którym miało miejsce Auschwitz. Analizując „straszliwą oryginalność totalitaryzmu”, Arendt przenicowała dotychczasowe kategorie moralne, kiedy to, na przekór Dekalogowi, powstało nowe przykazanie: „Będziesz zabijał!”. Sporo czasu zajęło, nim pokochała świat. Kochać go, to znaczy czuć się za niego odpowiedzialnym; także za to, czego nie zrobiliśmy. Co prawda wina może być tylko indywidualna, ale odpowiedzialność jest zastępcza, jeżeli należymy do zbiorowości. Wiara Arendt objawiała się w wierze we, właściwe wszystkim ludziom, wewnętrzne wartości i w miłość, będącą odpowiedzią na pojawienie się każdego przybysza, mogącego odnowić wspólny świat.

Takimi właśnie przybyszami są Żydzi mieszkający w Berlinie, nie tylko bohaterowie filmu dokumentalnego Alicii Agneskirchner. Arendt trafnie pisała, że „potencjalne zbawienie świata tkwi w samym fakcie, że ludzkość się odnawia stale i na wieczność”.
Michał Hernes

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com