12ewew        

Nieznośna wilgotność (od)bytu. Recenzja „Wilgotnych miejsc”

By  |  0 Comments
Nieznośna wilgotność (od)bytu

Recenzja „Wilgotnych miejsc”

asssss-45317ee76ce644fb6e3483f62a79480d_f84f70

 

Wilgotne miejsca

Nieznośna wilgotność (od)bytu

Tym, czym dla Szekspira był sonet, a dla Mickiewicza trzynastozgłoskowiec, tym dla reżysera „Wilgotnych miejsc” jest… komedia o dziurze w dupie. W tym teatrze niesmacznych i tanich, zdawałoby się, chwytów objawiła się tragikomiczna wizja i głębia uczuć. Warto się nad nią pochylić.

Markiz de Sade, o czym pisał Maurice Blanchot, udowodnił, że z własnych potwornych skłonności można wyprowadzić wizję świata na tyle znaczącą, że przyszłe pokolenia, w trakcie poszukiwań sensu ludzkiej kondycji, będą się na niej opierać, potwierdzając jej główne perspektywy. Markiz de Sade zakładał, że skoro zaakceptował swoje niecodzienne upodobania, to w ten sposób dał filozofii pewne podstawy i wnikliwie interpretował w tym wymiarze ludzki los.

wilgotne miejsca

Czy podobnie nie jest z główną bohaterką filmu „Wilgotne miejsca”?
Jaką tajemnicę skrywa bezpruderyjna Helen?

Chociaż jej zachowanie i zwyczaje mogą się wydać szokujące, da się ją lubić. To w gruncie rzeczy romantyczka, której blisko do, skrywających romantyzm, znerwicowanych seksoholików, zaludniających karty powieści Michela Houellebecqa.

Dlaczego ta wrażliwa dziewczyna zachowuje się właśnie tak, a nie inaczej? Żeby poznać odpowiedź na to i inne pytania, warto obejrzeć ten, dający do myślenia, film.

Tym, czym dla Szekspira był sonet, a dla Mickiewicza trzynastozgłoskowiec, tym dla reżysera „Wilgotnych miejsc” jest… komedia o dziurze w dupie. W tym teatrze niesmacznych i tanich, zdawałoby się, chwytów objawiła tragikomiczna wizja i humanistyczna głębia uczuć. Warto się nad nią pochylić.

wilgotne miejsca film

To najpiękniejsza pochwała dupy od czasu „Nagiego lunchu” Burroughs’a.

Reżyser „Wilgotnych miejsc” potrafił na nią spojrzeć równie czule i empatycznie, jak autor tych słów:

„Opowiadałem ci kiedyś o człowieku, który nauczył się mówić tyłkiem? Poruszał brzuchem, pierdząc słowami. Nigdy w życiu czegoś takiego nie słyszałem. To gadanie przez tyłek robiło niesamowite wrażenie. Słuchając go, człowiek czuł lekkie mrowienie w jelitach, jakby musiał za chwilę iść do sracza. Był to głęboki, zastygły dźwięk, wibrujące tony, które zdawały się wręcz pachnieć. Facet występował w cyrku jako brzuchomówca. Robił fantastyczne numery, mówię ci. Zapomniałem, co gadał, ale było to naprawdę zabawne.

<Och, jesteś tam ciągle, stary?> <Jestem, ale zaraz wychodzę>.

Po pewnym czasie dupa zaczęła gadać sama z siebie. Gość stawał na scenie i dowcipkował z nią, a wszyscy ryczeli ze śmiechu.

Później wyrosły jej małe zakrzywione ząbki i zaczęła nimi jeść. Facet uznał to z początku za zabawne i zrobił z tego nowy numer, ale dupa przegryzała się przez spodnie i zaczynała gadać na ulicy; krzyczała, że żąda równych praw. Poza tym upijała się i lamentowała, że nikt jej nie kocha i że chce być całowana tak samo jak usta. Na koniec mówiła dzień i noc bez przerwy; facet wrzeszczał, żeby się zamknęła, walił w nią pięścią, wsadzał w nią świeczki, lecz nic nie pomogło, dupa powtarzała:

<To ty się zamknij. Już cię nie potrzebuję. Mogę mówić, gadać i srać>.

Od tamtej pory facet budził się rano z przezroczystą błoną na wargach. Było to tak zwane dzikie mięso. Facet zrywał je z ust, a kawałki błony przyklejały mu się do rąk i wrastały w ciało. W końcu usta zasklepiły się i głowa pewnie by odpadła (wiesz, że wśród Murzynów istnieje choroba objawiająca się odpadaniem małych palców u nóg?), gdyby nie oczy, rozumiesz? Dupa nie mogła tylko jednego: patrzeć. Potrzebowała ich. Ale nerwy z czasem uległy atrofii, tak że mózg nie mógł już wydawać poleceń ciału. Tkwił w czaszce jak w więzieniu, odcięty. Przez jakiś czas w oczach malowało się nieme, bezradne cierpienie, ale wreszcie mózg musiał również obumrzeć, bo oczy zgasły i były martwe jak u kraba.”

 (Źródło: „Nagi lunch”).

film wilgotne

Oba te dzieła łączy niebanalna i tragikomiczna symbioza pomiędzy ludźmi a ich tyłkami. Jednocześnie są to historie bardzo mądre i humanistyczne. Czyż nie kryje się w nich jakaś prawda na nasz temat? Wszak bohaterka „Wilgotnych miejsc” jest człowiekiem i nic, co wiąże się z dupą, nie jest jej obce.

Michał Hernes

 

 

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com