12ewew        

Jesz ostro, jesz zdrowiej! Curry z ryby na grillowanej cukinii. Pycha!

By  |  0 Comments

Jesz Ostro, Jesz Zdrowiej

Czyli o Tym, Dlaczego w Kuchni nie Warto Oszczędzać Naturalnych Przypraw na Przykładzie Curry z Ryby

Curry z Ryby

na Grillowanej Cukinii

Jedzenie dobrze doprawione ostrymi papryczkami może obniżać poziom złego cholesterolu, a przez to zapobiegać chorobom  serca. Przyśpiesza też przemianę materii. To oznacza, że kalorie spalane są szybciej, a więc innymi słowy – grubnie się wolniej. Po prostu cud natury. Trzeba tylko przyzwyczaić podniebienie do ostrzejszych smaków. O tym pisałem już przy okazji przepisu na Skradzioną Zupę Rybną.  Papryczki, dokładnie zawarta w nich kapsaicyna odpowiadająca za ostrość, to jednak nie jedyna przyprawa, która może przysłużyć się naszemu zdrowiu i sprawić, że objadanie się ujdzie nam troszkę bardziej na sucho.

Nieskończone bogactwo aromatów i smaków. Przyprawy, których nazwy dla ludzi z naszej części świata czasami brzmią zupełnie obco. Mnóstwo przypraw. Taka jest kuchnia indyjska, a przynajmniej tak ją sobie wyobrażam, bo dotąd nie było mi dane zawitać do tego kraju, a pojechał bym, oj pojechał i to nie tylko po kulinarne wrażenia. Ale skoro żyjemy w globalnej wiosce, zupełnej egzotyki też już nie ma. W każdym lepszym supermarkecie jest półka z namiastką indyjskich przypraw, są knajpy prowadzone przez Hindusów i wreszcie jest Internet, Wszechnica Wiedzy Wszelkiej o Indiach i wszystkim, czym tylko dusza sobie zapragnie. Można więc wysilić się, aby z własnej kuchni od czasu do czasu uczynić małe Indie i trochę zaszaleć  z ich smakami. I tu wracamy do przypraw. Skoro jemy zdrowo i funkcjonalnie, teraz o nich zdań kilka.

To, co na naszych stołach gości od czasu do czasu, dla Hindusów jest chlebem powszednim. I okazuje się, że cieszą się oni lepszym niż my zdrowiem. Szczególnie dotyczy to chorób cywilizacyjnych z nowotworami na czele. Czy zawdzięczają to swoim przyprawom będącym zresztą częścią tamtejszej medycyny naturalnej? Podobno są badania, które tego dowodzą. Zresztą i u nas zaczyna się dostrzegać lecznicze właściwości na przykład imbiru. Jeszcze zimą zauważyłem zjawisko wcześniej nie występujące aż w takiej skali: mianowicie starsze panie przebierające na supermarketowych półkach w świeżych kłączach imbiru właśnie. W końcu w kolejce do kasy chcąc czy nie chcąc dane było mi wysłuchać rozważań dwóch szacownych dam o cudownej wręcz mocy herbatki z plasterkami imbiru jako oręża przeciw wszelkim przeziębieniom i grypom.  Tak więc jedna pani drugiej pani i jakoś te orientalne cuda uda się oswajać . Zresztą nie tylko jako dodatek do wzmacniających herbatek.

Przyprawy w kuchni

Przyprawy w kuchni  wspomagają procesy trawienne i zapobiegają problemom gastrycznym, mają właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne. A także poprawiają samopoczucie. Niektórzy twierdzą wręcz, że mogą uchronić melancholii dziś częściej nazywanej depresją. I chyba coś w tym jest. Wystarczy spojrzeć na Hindusów :) I jeszcze jedno: dużo przypraw równa się mniej soli. Bogate aromaty oszukują nasze kubki smakowe i nie trzeba aż tak bardzo zaspakajać ich zgubnymi dla zdrowia kryształkami. Dzisiaj takie właśnie mało słone, za to bardzo aromatyczne i dość ostre rybne curry:

 

Składniki:

- Filet z łososia albo inna ryba o zwartym mięsie

- Żółta pasta curry

- Olej

- Cebula

- Czosnek

- Świeży imbir

- Ostre papryczki

- Mleczko kokosowe lub opcjonalnie, ale mniej dietetycznie – śmietanka kremówka

- Pieprz, sól

 

Wykonanie:

Na głębokiej patelni przesmażamy rybę, wyciągamy, wrzucamy pokrojoną w pióra cebulę, którą także trzeba przesmażyć. Imbir obieramy i  ścieramy do cebuli. Dodajemy pastę curry i trzymamy na ogniu kilka chwil często mieszając, aby uwolniły się aromaty. Łososia bez skóry kroimy w duże kawałki albo rozdzielamy rękoma, dorzucamy na patelnię razem z posiekanym drobno czosnkiem i pokrojonymi papryczkami, bardzo delikatnie mieszamy, a następnie zalewamy mleczkiem kokosowym lub śmietanką, znowu delikatnie mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem, zagotowujemy. Teraz patelnią najlepiej już tylko wstrząsać, aby nie uszkodzić delikatnych kawałków ryby. Po kilku minutach wszystko powinno nabrać kremowej konsystencji. Curry jest gotowe. Podałem je na grillowanych plastrach cukinii

 

 

Comments

comments

Joanna Stępień

Doktor UWr PR & Brand Management, Corporate Identity and Communications Design.

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com