12ewew        

Magda Pieczonka o sobie i swojej pracy

By  |  0 Comments

pieczonka

pieczonka

Czy zdarza Ci się wyjść z domu bez makijażu?

Mogę wyjść w samym podkładzie, mam na stałe doklejone rzęsy i nie muszę malować oczu. Mam też do tego całkiem normalne podejście, więc gdy potrzebuję szybko coś załatwić, to oczywiście wychodzę bez makijażu.

Jesteś utytułowaną, cenioną makijażystką, zdobywasz wyróżnienia w różnych rankingach. A co Ty sama cenisz w sobie najbardziej?

Nie lubię mówić o sobie, wolę, gdy mówi o mnie ktoś, kto mnie zna i ze mną pracował. Na pewno cenię w sobie otwartość — kocham ludzi, lubię z nimi przebywać i rozmawiać. Zawsze pracowałam z ludźmi, także zanim zostałam makijażystką.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 09.13.03

Co według Ciebie ma wpływ na ostateczny wygląd makijażu, na jego jakość?

Na pewno dobre kosmetyki. Jeśli są z wyższej półki, to makijaż zupełnie inaczej wygląda — to widać. Zawsze powtarzam, że podkład stanowi większość makijażu. Wystarczy pięknie wyrównana, rozświetlona cera, tusz do rzęs, błyszczyk i już się ładnie wygląda. Ważne są produkty, które składają się na ostateczny efekt. Wpływ na niego ma także styl — wyczucie, by nie nałożyć za dużo, odpowiednio dobrać kolory, żeby całość nie była przerysowana, wyglądała lekko mimo intensywności.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 11.44.14

Jak zdobywałaś doświadczenie? Jakie były Twoje początki?

Zaczynałam w marketingu, co ciekawe. Takie też skończyłam studia. Nigdy nie przypuszczałam, że będę makijażystką. Dzięki Bogu nią jestem, życie popchnęło mnie w tym kierunku. Praca w marketingu mnie rozczarowała. Postanowiłam robić coś zupełnie innego, pracować z kobietami. Początki nie były łatwe, to była długa i ciężka praca, po osiemnaście godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu. Pewnego razu wpadła do mnie koleżanka. Oglądałyśmy jakiś telewizyjny show z polskimi gwiazdami i wtedy pomyślałam na głos, że tak bym chciała kiedyś pracować, przy takich produkcjach. Na co ona powiedziała: „Chcesz? Poczekaj, znam tam kilka osób, zadzwonię, zapytam, czy możesz przyjść”. Dziewczynom, które szkolę, zawsze mówię, że warto mówić o swoich marzeniach, bo nigdy nie wiadomo, kto to usłyszy. Dzięki znajomej, która zadzwoniła do producentów jednego z programów, ktoś mnie tam przygarnął. Na początku miałam tylko zobaczyć, jak to wygląda. Później uparcie pytałam, czy mogę znów przyjść i pomagać — i już mnie nie puścili. Makijażystki powiedziały, że zostaję w ich teamie, bo dostrzegły we mnie potencjał, którego ja jeszcze wtedy nie dostrzegałam.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 09.15.33

Wypuściłaś własną linię rzęs i pędzli. Czy planujesz kolejne projekty?

Tak. Planujemy, na razie nie będę zdradzać, co to jest. Cały czas myślimy nad nowymi produktami, ja też jestem typem, który lubi, kiedy się coś dzieje, więc nie zatrzymuję się w miejscu, cały czas próbuję robić nowe rzeczy. Oczywiście nie sama, bo są osoby, które pracują nad tym ze mną i podsuwają mi nowe pomysły, napędzają mnie.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 11.47.02

Co myślisz o liniach make-upu stworzonych przez celebrytki: Kylie Jenner, Kim Kardashian-West, Rihannę? To faktycznie hity czy tylko produkty z nadmuchanym marketingiem?

Ja na nich pracuję! Bardzo lubię produkty Kim i Kylie, mam też kilka produktów Rihanny. Prawda jest taka, że na to pracuje cały sztab specjalistów, którzy tworzą dobrej jakości kosmetyki. Tej rangi gwiazdy nie pozwolą sobie na to, by kojarzyć ich nazwiska z słabymi jakościowo produktami. Jeśli się nimi dobrze maluje, dobrze się trzymają, to ja jestem jak najbardziej za.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 09.31.16

Czy myślisz, że makijaż może mieć moc terapeutyczną?

Ja to wiem! Nawet mogę podać przykład. Niejedna klientka przychodziła do mnie nie po to, by umalować się na jakąś okazję, tylko dlatego, że miała ciężki dzień, przestała w siebie wierzyć albo ktoś jej powiedział coś przykrego i chciała sobie poprawić humor. Przyszła do mnie i w makijażu poczuła się dużo lepiej, bardziej pewna siebie, atrakcyjniejsza. Klientki często siadają przed lustrem, bez makijażu, czasem nawet nie patrzą na swoje odbicie, nic nie mówią, siedzą jak myszki, boją się odezwać — a wychodzą jako dowartościowane kobiety. To jest najfajniejsze, co można zaobserwować u kobiety — jak makijaż dodaje pewności siebie i wiary w to, że jest piękna.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 08.27.36

Prowadzisz aktywną działalność szkoleniową, nie tylko dla makijażystek. Czemu to jest dla Ciebie ważne?

Miło obserwować, że Polki wyglądają coraz piękniej — widać to na ulicy. Szkolę głównie w Polsce, ale także za granicą, naszą Polonię. To warsztaty pokazowe, czyli na wybranej modelce przedstawiam podstawy makijażu. To pierwszy krok, by dziewczyny mogły zobaczyć, z czym to się je. Pokazuję im kosmetyki i techniki makijażowe, by umiały pomalować same siebie. Później zapraszam do mnie na warsztaty praktyczne. To drugi stopień, na którym uczę dopasowywać makijaż do różnych typów urody, dobierać go indywidualnie. A czemu to robię? Dlatego, że widzę — dziewczyny zresztą są mi za to wdzięczne — że im pomagam. Czasami pewne rzeczy wydają im się nie do zrobienia, a gdy im to pokażę, nagle okazują się tak proste, że same nie mogą się nadziwić, że nie potrafiły tego zrobić. Prosty przykład z kreską na oku. Zrobiłam live, po raz pierwszy, na którym pokazałam, jak wykonać poprawnie kreskę na oku, i później dostałam od dziewczyn mnóstwo wiadomości, łącznie ze zdjęciami makijaży. Wcześniej próbowały, nie udawało się, a dzięki temu tutorialowi wszystko okazało się banalnie proste.

Zrzut ekranu 2019-10-30 o 11.49.56

Jaka jest najważniejsza rzecz, którą chcesz przekazać?

Podkreślam zawsze, żeby nie przesadzać. Mówię, że to, co było kiedyś modne, teraz niekoniecznie dobrze wygląda. Zapominamy często o pielęgnacji, a to jest podstawa, by makijaż dobrze wyglądał. Nie można zakrywać makijażem mankamentów, trzeba o skórę dbać na co dzień. Brak troski o cerę wychodzi później, po latach. Mamy coraz większą świadomość tego, jak makijaż powinien wyglądać, więc warto zachować w nim lekkość, nie malować się ciężkimi charakteryzatorskimi produktami, bo to jest niepotrzebne. Często też dziewczyny pytają mnie, jak zakryć trądzik, jakimi produktami — ale tu powinien już wkroczyć lekarz dermatolog.

Pieczonka

 

Comments

comments

Anna Kowalska

Ukończyła studia dziennikarskie na UJ. Od ponad 15 lat związana z branżą kosmetyczną. Przez wiele lat prowadziła własnego bloga urodowego, równolegle realizując się jako spejcliasta Public Relations w segmencie Beauty w jendej z Warszawskich agencji. Prowadzi szkolenia i warsztaty oraz jest wykładowcą TEDX.

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com