12ewew        

Wywiad z Common’em nie tylko o NBA. Amerykańskim aktorem i raperem nominowanym do Oscara. Specjalnie dla SHEMAG

By  |  0 Comments
Common:

Mógłbym grać w NBA

Nominowany do Oscara za najlepszą piosenkę amerykański raper i aktor,

common

Common mówi którzy zawodowi koszykarze są jego zdaniem najlepszymi muzykami i zabiera głos w dyskusji o kondycji hip hopu. Common i John Legend są nominowani do Oscara za piosenkę „Glory” z filmu „Selma”, w którym Common zagrał. Dostali za nią Złotego Globa.

Michał Hernes: W koszykarskiej komedii romantycznej „Wygrać miłość” wcieliłeś się w zawodnika New Jersey Nets, Scotta McKnighta, i przyszło ci się zmierzyć między innymi z Dwaynem Wadem. O zrobionym przez twoją postać wsadzie, Wade powiedział w jednym z wywiadów, że jest równie magiczny i realistyczny, co efekty specjalne w „Starciu Tytanów”. Jak wspominasz rolę w tej produkcji?

Common: Przede wszystkim ogromnie kocham koszykówkę i praca nad tym filmem dostarczyła mi niesamowitej przyjemności. Tego nie da się opisać. Cieszę się, że dane mi było zagrać u boku Queen Latifah. Jak wspomniałeś, spotkałem też Dwayne’a Wade’a wraz z całą masą innych koszykarzy. To działa na wyobraźnie.

Zazdroszczę ci tego ocierania się o koszykarskie gwiazdy. Słyszałem też, że w tamtym okresie intensywnie gryzłeś parkiet i sporo czasu poświęcałeś na treningi, wykonując na nich nawet po pięćset rzutów na wieczór. Przed początkiem zdjęć na przygotowania poświęciłeś dwa miesiące. Skąd takie zaangażowanie?

Cóż, spełniło się jedno z moich największych marzeń. To zastrzyk pozytywnej energii. Od dziecka chciałem grać w NBA i na swój sposób udało mi się poczuć, jak to jest. To niesamowite przeżycie.

Wspomniałeś o dzieciństwie, bo faktycznie basket towarzyszył ci od kołyski. W końcu twój tata grał w lidze ABA, a ty byłeś chłopcem od podawania piłek drużyny Chicago Bulls w złotych czasach Michaela Jordana i jego kompanów.

common nba

na zdjęciu: Common w filmie Wygrać miłość (2010)

Tak, to również super sprawa. Uwielbiam się sprawdzać w różnych rolach i zadaniach. Jestem w tym dobry.

A który z zawodowych koszykarzy jest twoim zdaniem najlepszym muzykiem bądź raperem?

Chris Paul prezentuje się całkiem nieźle. Baron Davis też. Słyszałem ich w akcji, dają radę.

Jak z kolei oceniasz swoje koszykarskie umiejętności? Brylujesz na tle swoich znajomych i innych muzyków?

Zdecydowanie, nie ma na mnie mocnych. Jestem najlepszy i spokojnie mógłbym grać w NBA. Czekam tylko na odpowiedni moment. Jeszcze was zaskoczę.

Mój redakcyjny kolega, który zajmuje się rapem, czyli Sebastian Hetman, prosił mnie, bym zapytał cię, co sądzisz o kondycji hip hopu. Dodał, że w Polsce ludzie wracają do słuchania klasycznych muzycznych kawałków sprzed dwudziestu lat, ponieważ ten gatunek strasznie się ostatnimi czasy skomercjalizował. Zgadasz się z tą tezą czy wręcz przeciwnie?

Moim zdaniem rap ma się bardzo dobrze. To fantastyczna muza.  Nie zgadzam się z opinią odnośnie zbyt wielkiej komercjalizacji.

A dlaczego aktorstwo?

Nie chciałem zaszufladkować się w hip hopie i wewnętrznie czułem, że bycie aktorem to właśnie to. Liczyłem się z ryzykiem, że początkowo ludzie mogą nie traktować poważnie łączenia aktorskiego fachu z karierą muzyczną, ale postanowiłem się tym nie zrażać. Trzeba w siebie wierzyć.

Kto jest twoim idolem?

Jeden z najważniejszych afroamerykańskich muzyków, Marvin Gave. Podoba mi się jego zaangażowanie i to, czego dokonał w muzyce. To był niesamowicie inspirujący gość. Bardzo chciałbym wcielić się w niego w filmie. Tak, to byłoby coś.

Zagrałeś u boku Denzela Washingtona w „Amerykańskim gangsterze”, tymczasem on również zaliczył koszykarski epizod. Był świetny w „Grze o honor” Spike’a Lee. W jednym wywiadów zacytowałeś słowa, które Washington wypowiedział w trakcie prac nad filmem „Huragan”. Ponoć przez cztery miesiące intensywnie przygotowywał się do odegrania dwuminutowej bokserskiej sceny, gdyż uważał, że jeśli widzowie nie uwierzą, że jest bokserem, poniesie porażkę. To ważna dla ciebie deklaracja?

na zdjęciu: Common  w filmie Wygrać miłość (2010)

na zdjęciu: Common
w filmie Wygrać miłość (2010)

W pierwszej kolejności było dla mnie wielkim zaszczytem, że mogłem mu partnerować w produkcji Ridleya Scotta. Praca nad nią dostarczyła nam wszystkim ogromnej przyjemności. To jednak przeszłość, a ja ciągle się rozwijam.

W jaki sposób?

Obecnie biorę udział w wielu filmowych projektach. Festiwal Sundance pokazuje film, w którym zagrałem, pod tytułem „LUV”. Opowiada on o relacjach między pewnym nieśmiałym trzynastolatkiem, a jego wujkiem. Zagrałem też w thrillerze „Pawn” i w serialu „Hell on Wheels”. To western opowiadający o tym, jak paskudne to były czasy i jak trudno było w nich przetrwać. Zależało nam na dużym realizmie i aby przekonać widzów, że udało nam się to wszystko w miarę wiernie odtworzyć. Początkowo obawiałem się, że ta rola mnie przerośnie, ale w czasie zdjęć okazało się, że radzę sobie nad wyraz dobrze. Może dlatego, że podobnie jak Denzel, solidnie się do niej przygotowałem i przeczytałem sporo książek na ten temat.

Rozmawiał:
Michał Hernes

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com