12ewew        

Rozmowa ze zdobywca Oscara James Marsh

By  |  0 Comments

Zdobywca Oscara specjalnie dla She Mag

rozmawia Michał Hernes

 

James Marsh

James Marsh

Zdobywca Oscara James Marsh opowiada o swoim filmie “Projekt Nim”.

project nim

Jego “Teoria wszystkiego” jest nominowana do Oscara w kategorii najlepszy film.

Michał Hernes: Dlaczego w trakcie kręcenia „Projektu Nim” ważną inspiracją były dla pana książki takie jak „Tom Jones” Henry’ego Fieldinga?

"Projekt Nim"

James Marsh: Te osiemnastowieczne angielskie powieści są oparte na faktach, a jednocześnie zawierają morały i idee. Podobnie rzecz się ma z losami Nima, które kryją w sobie wiele socjologicznych i moralnych pytań. Film dokumentalny oparłem na naukowej książce badacza, będącej w pewnym sensie biografią. Interesującym wydało mi się pytanie, czy można zrobić biograficzny dokument o zwierzęciu. Mówiąc szczerze, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem.

Co zaskoczyło pana w tym przedsięwzięciu?

W eksperymencie chodziło o zbadanie, jak blisko szympansom do ludzi w ich zachowaniach czy sposobie komunikacji. Próba ostatecznie zakończyła się porażką, bo Nim nie nauczył się posługiwać językiem, ale zauważyliśmy, że charakteryzował go duży hedonizm. Uwielbiał piwo i marihuanę. To podobieństwo do istot ludzkich ogromnie mnie zaintrygowało. A to przecież nie koniec analogi. W swoich stadach szympansy mają liderów i zdarza im się walczyć o dominacje. Z drugiej strony nauczenie małpy zasad gramatyki jest niemożliwe. Nim komunikował się ze światem jedynie swoimi metodami.

project nim

Pańska produkcja traktuje również o pamięci.

Dla ludzi, którzy mieli z Nimem styczność, wspomnienia na jego temat są bardzo emocjonalne, ale jednocześnie wielu z  nich pamięta go inaczej. Skutkowało to konfliktami i nie ukrywam, że bardzo lubię takie sytuacje. Odnoszę wrażenie, że paradoksalnie ten film opowiada bardziej o zachowaniach ludzkich, nie zwierzęcych.

Podobnie jak w „Człowieku na linie”, podjął się pan tematu związanego z wielkim ryzykiem.

Tak, czymś niemalże niemożliwym. Mieszkając w Nowym Jorku, byłem świadkiem ataku na World Trade Center. Złożenie hołdu dwóm wieżom miało więc dla mnie bardzo osobisty i intymny charakter. Uznałem, że najlepszą formą uczczenia ich pamięci będzie opowiedzenie o nich przez pryzmat przepięknej historii Philippe Petita. Siódmego sierpnia 1974 roku przeszedł on po linie rozwieszonej między wieżami czterysta siedemnaście metrów nad ziemią. Równie wielkim wyzwaniem jest próba nawiązania komunikacji z szympansem. Gdyby ci się to udało, wiedziałbyś, o czym on myśli. Celem eksperymentu była próba odkrycia, jak zwierzę patrzy na świat. Niestety, szympans nie był zainteresowany rozmową z nami. Bardziej interesowały go inne rzeczy. Na dobrą sprawę nie potrzebował naszego języka. I tak dostawał to, co chciał. Mimo to wymyślił własny znak na określenie słowa „gra”. W moim filmie jest niesamowita scena, w której Nim bezskutecznie próbuje go nauczyć innych szympansów. Przypominam, że po jego narodzinach zabrano go od matki i przez pięć lat żył między ludźmi. Kiedy więc trafił do przedstawicieli swojego gatunku, uświadomił sobie, kim tak naprawdę jest. To wstrząsający fragment.

James Marsh

James Marsh

Wierzy pan, że szympansy mają dusze?

Nie jestem pewien, czy my ją mamy, a też reprezentujemy ssaki z rzędu naczelnych. Przede wszystkim trzeba by się zastanowić, jaka jest definicja słowa „dusza”. Jeśli uznamy za nią abstrakcyjną część człowieka, przynależną do naszego ciała, trudno mi się z tym zgodzić. Bardziej opowiadam się za elementem podświadomości u ssaków, którą można zaobserwować także u szympansów. Przecież gdy jeden z nich umrze, odprawia się mu pochówek. Mają też niesamowicie świetną pamięć i pamiętają ludzi, których nie widzieli od dwudziestu lat. Jak dla mnie zmysł pamięci rozwinął się u nich w stopniu większym, niż u nas. Są kapitalnymi wzrokowcami.

Na pierwszy rzut oka to brzmi nieprawdopodobnie.

Tak, ale ich wzrok jest znacznie lepszy od naszego. Przeprowadzono eksperymenty, które dowodziły, że szympansy potrafią zapamiętać wiele rzeczy lepiej niż ludzkie dzieci czy nawet dorośli. Ich zdolności są inne niż nasze.

projekt nim

Zaintrygowała pana w ostatnim czasie jakaś inna historia?

Bardzo interesuje mnie sprawa Ruperta Murdocha, który jest prawdopodobnie największym czarnym charakterem na Wyspach Brytyjskich. W pewnym sensie rujnuje moją ojczyznę. Przypatrywanie się jego działaniom porównałbym do obserwowania w zwolnionym tempie wypadku samochodowego. Co chwile pojawiają się kolejne rewelacje na ten temat. Koneksje tego człowieka i jego medialnego imperium z władzami państwowymi brzmią piorunująco. Korumpowanie przez niego polityków i policji uważam za wielki skandal. Dokonywał na nich niejako gwałtu. To bardzo epicka i niesamowita historia, którą można by porównać do „Obywatela Kane’a”. Widzę też niej coś z szekspirowskiego dramatu, z „Króla Leara”.  Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie zrobić z tego film, ale kolejne doniesienia śledzę z niepokojem i zainteresowaniem. Na szczęście wreszcie osłabł i można go pozbawić złudzeń odnośnie jego wizji. W filmie Orsona Wellesa Kane przemienił się z idealisty w potwora. Mówiąc szczerze nie sądzę, by Murdoch kiedykolwiek był idealistą. Podobieństwo między nimi dostrzegam raczej w upadku u kresu życia.

Rozmawiał:

Michał Hernes

 

Comments

comments

Michał Hernes

Koneser literackich i filmowych cytatów. Znajomi śmieją się, że wymyśla nazwiska reżyserów i pisarzy, a także tytuły książek i filmów. Jego ulubionymi filmami są „Czwarty człowiek” Paula Verhoevena, „Moje noce są piękniejsze niż wasze dni” Andrzeja Żuławskiego, „Mroczny Rycerz” Christophera Nolana, „Dola człowieka” Masaki Kobayashiego, „Lewy sercowy” Paula Thomasa Andersona i „Wygrać z losem” Johna Saylesa . Literacko uwielbia „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka, „Wadę ukrytą” Thomasa Pynchona i „Bakunowy Faktor” Johna Bartha. Uwielbia znaczek, jaki nosi na sobie reżyser teatralny Iwan Wyrypajew: "Należy się duchowo rozwijać, bo inaczej przejebane". Inspirujący jest dla niego fragment rozmowy Renaty Kim z Andrzejem Żuławskim. Kim powiedziała w pewnym momencie: "Pan ma duże zaplecze intelektualne, a widzowie- niekoniecznie", na co Żuławski odparł: "To niech mają, kurwa, to zaplecze".

You must be logged in to post a comment Login

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com